Pijany jak Polak

      Uczciwy jak Banaś, błyskotliwy jak Suski, hojny jak Sasin, wykształcony jak Ziobro, śmieszny jak żart Dudy… Żyjemy w ciekawych czasach. Tyle się dzieje wokół nas, że nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wzbogaca się nasz ojczysty język. Niemal na naszych oczach tworzą się ciekawe związki frazeologiczne, które mają szansę przejść na stałe do naszego języka. Rządzący dostarczają nam ich tak dużo, że jest w czym wybierać. Kiedyś nie było tak łatwo jak dziś. Taki Zabłocki na przykład musiał zrobić nieudany interes i stracić sporo pieniędzy, żeby na stałe wejść do słowników wychodząc jak „Zabłocki na Mydle”.…

0 Komentarzy

Koń polski

  W referendum akcesyjnym przeprowadzonym w 2003 roku ponad 77% głosujących wybrała przynależnośc do Unii Europejskiej. Gdy do niej wchodziliśmy byliśmy przekonani, że dzieje się coś wielkiego, że wyzwalamy się wreszcie z ciasnych objęć Moskwy i wchodzimy do krainy szczęścia wolności i równości. Otwarte granice, wolny handel, studia na najlepszych europejskich uczelniach, podróże bez paszportów, a niedługo wspólna waluta to było coś o czym nasi ojcowie mogli tylko pomarzyć. Najbardziej Unii bali się rolnicy straszeni przez Samoobronę, że stracą bo ceny spadną a Niemcy wykupią ich zemię. Szybko jednak okazało się że to oni właśnie są największymi beneficjentami wśród…

0 Komentarzy

Polska jego marzeń

Przez sześć latach, dzień po dniu budował system oparty na uzależnionych od niego miernotach i nieudacznikach. Jego akolici w żadnej normalnej rzeczywistości nie mieliby szansy na zrobienie kariery, bo są intelektualną hołotą. Ale zawsze mieli wielkie mniemanie o sobie i uważali, że to źli ludzie, zła władza, zły system bronił im dostępu do awansów i zaszczytów. A on, Kieszonkowy Satrapa im powiedział, że mają rację, że trzeba tylko ten system zmienić i wtedy będą mogli zasiąść wreszcie na dyrektorskich i prezesowskich stołkach. I porwał za sobą całe tłumy facetów bez właściwości z kompleksami i wybujałym ego. Poszli za nim…

0 Komentarzy

Nie straszcie PiS-em

Nie straszcie PiSem– mówili symetryści gdy ci przejmowali władzę. Przecież oni wcale nie są tacy źli. Niech trochę porządzą... Porządzili, zawłaszczając wszystko co dało się zawłaszczyć, prokuraturę, Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Państwową Komisję Wyborczą, media publiczne, spółki skarbu państwa, wojsko, policję... To co w 2015 roku mogło wydawać niemożliwe w stabilnej demokracji, co było jak sen szaleńca, dziś stało się faktem. Niezależne instytucje poza nielicznymi wyjątkami, ostojami wolności, jak samorządy czy wyższe uczelnie, w zasadzie już nie istnieją. Ale to tylko cześć prawdy o rządach PiS. Ta znacznie paskudniejsza jej część, której nie dostrzegamy na codzień, a zwracamy na…

0 Komentarzy

Poradnik dla złodziei aut

Gra bez ryzyka Jan Andrzej Kaczmarczyk   W Warszawie w ciągu jednej nocy ktoś kradnie kilkanaście prawie nowych fiatów 125p. Milicjanci dochodzą do wniosku, że mają do czynienia ze świetnie zorganizowaną grupą przestępcza. Dlatego w Komendzie Głównej MO powołana zostaje grup śledcza do rozwiązania zagadki. „Pułkownik Sekulski długo zastanawiał się komu powierzyć prowadzenie dochodzenia. Bral pod uwagę dwie kandydatury. Pierwszy to Kapitan Rudzki. Problem tkwił w tym, iż podstawą sukcesów Rudzkiego była rzadko spotykana dokładność i systematyczność. Prowadziło to do znacznego wydłużania się czasu śledztw i dochodzeń. (…) Drugim kandydatem był kapitan Górski. Miał ogromna intuicję, dzięki niej w sposób…

0 Komentarzy

Zielona Alternatywa

  Dlaczego PiS ma ciągle wysokie poparcie? Dlaczego znów przechodzi do ofensywy a opozycja jest wobec niej całkowicie bezradna? Dlaczego ci którzy powinni walczyć z partią bezprawia i niesprawiedliwości nie są w stanie wykonać żadnego ruchu, który by osłabił pisowski atak na kieszenie podatników? Może dlatego, że opozycja nie potrafi zdiagnozować społecznych oczekiwań, nie jest wyrazista i nie jest zdolna wysunąć kontrpropozycji programowej, która byłaby atrakcyjna dla wyborów? Nie jestem politykiem, ale wiem czego mi braknie w ofercie politycznej opozycji. Chciałbym aby któraś partia mogła mi to wszystko zaproponować. Wtedy miałbym na kogo głosować z czystym sumieniem. Oto mój…

0 Komentarzy

Ostatnia powieść milicyjna?

  Trzej młodzi ludzie wyjeżdżają na Mazury. Pewnego dnia postanawiają wypłynąć łódką na jezioro. Pogoda się zmienia, idzie burza a poczciwa Omega nie jest przystosowana do pływania w takich warunkach. Trzeba uciekać jak najszybciej. Ale nie można przecież przepłynąć obojętnie, gdy obok podobna łódź się przewraca i cztery osoby wpadają do wody. Trzeba ich ratować. W dramatycznych okolicznościach udaje się wyłowić trzech chłopaków i dziewczynę. Wszystko kończy się pomyślnie, a następnego dnia obie grupy umawiają się na wspólne picie wódki, które kończy rzyganiem, leżeniem pod stołem, awanturą, zerwaniem, nowym związkiem, a w końcu mordobiciem. Dramat na wodzie i dramat…

0 Komentarzy

Nie wychodź na pokład…

Nie wychodź na pokład o zmroku – Czesław Czerniawski. KAW Szczecin 1988. Kapitan Doliński z Komendy Miejskiej MO w Szczecinie najlepiej czuje się za własnym biurkiem. Ale niestety musi zza biurka wyjść i popłynąć w rejs dalekomorski statkiem handlowym aż do Afryki. Wszystko przez syna marynarza, który miał wypadek i leży w afrykańskim szpitalu. Więc tata musi płynąć, żeby go odebrać z tego szpitala. I co ma biedny Doliński zrobić? Zabiera więc swoje ulubione kryminały Simenona i wsiada na statek. W raz z nim jeszcze kilkoro pasażerów: pan Gamratek idiota z Radomia, młode małżeństwo składające się ze Stanisława safanduły…

0 Komentarzy

Koneser

  – Nie wie pani czego szef chce ode mnie? – zwrócił się major Adam Reszko do sekretarki swego przełożonego pułkownika Michalaka, – Nie mam pojęcia –odpowiedziała. – Wrócił do siebie kilka minut temu i kazał mi natychmiast wzywać pana majora. Wygląda na bardzo zdenerwowanego. – Trudno – uśmiechnął się Reszko. – Zresztą i tak zaraz się dowiem o co chodzi. Pułkownik miał powody do zdenerwowania, bo miejscowości Lipno zginął funkcjonariusz. Zabili go najprawdopodobniej ludzie, którzy okradli i podpalili miejscową cerkiew. Major na polecenie pułkownika rozpoczyna śledztwo. Jedzie do Lipna, zaraz po nim przyjeżdża do Lipna pułkownik. – Każdego…

0 Komentarzy