grafika: Max Skorwider

– Jesteśmy dumnym narodem, dlatego musimy być dumni z bycia dumnym narodem – mówi twardym głosem Batyr Narodu ćwicząc nowe przemówienie, które wkrótce wygłosi do harcerek i harcerzy. Zadowolony uśmiecha się szeroko do swojego odbicia w lustrze. Patrzy na siebie z radością, bo bardzo się sobie podoba. W tych nowych czerwonych spodenkach, białej koszulce z napisem „Ja Naród” i białoczerwonych rękawicach bokserskich wygląda naprawdę godnie, dumnie, i bardzo patriotycznie. A do tego jeszcze potrafi powiedzieć to co powiedział tonem zdecydowanym i z podniesioną głową. Nawet bardziej poniesioną niż podnosił Adrian.
– W związku z tym że jesteśmy dumnym narodem, musimy zrobić wszystko, żeby być jeszcze bardziej dumnym narodem. A droga jest tylko jedna. Musimy wszyscy, jako dumny naród, mieć więcej świąt narodowych podczas których będziemy świętować naszą dumę narodową i pokazywać, że nikt nie potrafi być tak dumny jak my wszyscy, prawdziwi Polacy.
– Bardzo dobrze – chwali go mały Andruszko, któremu się wszystko podoba. Zwłaszcza Batyr Narodu, który jest taki duży i mocny, że ludzie schodzą mu z drogi żeby się o niego nie pobijać. Andruszko schodzi pierwszy, bo jak Batyr idzie, to może go nie zauważyć, taki jest mały. Więc na wszelki wypadek odzywa się głośno i wyraźnie, żeby być widocznym chociaż za sprawą głosu. Ale tym razem nikt go nie słyszy, bo jego głos zagłusza przechodząca akurat pod oknem orkiestra, grająca ósmą zwrotkę hymnu narodowego, której tekst właśnie wczoraj znalazł w archiwum Profesor Cieńkiewicz.
Batyr Narodu patrzy pytająco na Profesora, który podnosi swoje czujne, naukowe spojrzenie znad zakurzonej teczki z aktami osobowymi jakiegoś agenta służb, po czym z powagą kiwa głową.
– Bardzo dobrze, bardzo dobrze. Ale trzeba by jeszcze coś dodać o flagach. Może coś takiego że od teraz będą obowiązkowo w każdym domu. Flagi świadczą o dumie narodowej. I hymn też świadczy, najlepiej żeby był jak najdłuższy. Podobno są jeszcze jakieś kolejne zwrotki, tylko trzeba je odnaleźć…
– O, to ładne jest z tymi flagami – cieszy się Batyr. – Może by tak… Ażeby wzmocnić poczucie dumy narodowej, zamierzam złożyć ustawę o dumie narodowej i narodowej fladze, żeby każda niedziela jako dzień święty była dniem flagi narodowej w każdym oknie. Dlatego wszyscy Polacy dostaną w prezencie i zupełnie za darmo flagi narodowe i będą je obowiązkowo wywieszać w niedzielę, żeby dzień święty świecić narodowo.
– To bardzo dobry pomysł – chwali Cieńkiewicz. – Dzięki temu będzie może od razu zobaczyć kto nie jest Polakiem bo nie wywiesza flagi narodowej. To jest najlepszy sposób na weryfikację niepolaków – cieszy się profesor zacierając ręce. Wszystkich ich będziemy mieć jak na talerzu.
– Niepolaków trzeba by wyrzucać do Niemiec – Andruszko przypomina o swoim istnieniu. Tym razem jednak mimo że go nie widać, bo jest niższy od stołu za którym siedzi, dało się go usłyszeć.
– Tak, to nie jest głupie. Nasi obrońcy granic, mogliby przerzucać niepolaków do Niemiec – uznaje Batyr. – Na ciężarówki ich wywozić i wyrzucać na parkingu w Berlinie.
– Najlepiej nocą, żeby nikt nie widział – dorzucił Cieńkiewicz. – Pozbędziemy się tych niepolaków i będziemy mieć spokój. Zostaną sami dumni Polacy.
– A jak będą chcieli wrócić? – pyta zaniepokojony Andruszko.
– Jak będą chcieli wrócić to się ich nie wpuści. Nasz Ruch Obrony Granic, przecież jest od tego żeby nie przedostawał się tu niepożądany element – wyjaśnia profesor i wraca do szukania haków w zakurzonych teczkach.
– A jak ktoś nie czuje tej wyjątkowej dumy narodowej – Bartyr Narodu pręży się przed lustrem. – Jak ktoś nie czuje tej wspólnoty krwi przelanej przez naszych ojców, praojców i ich pra, praojców, to znaczy, że …. Że co? – przerywa w pół słowa i patrzy na miejsce gdzie powinien siedzieć Andruszko. Dostrzega dłoń chwytająca się krawędzi blatu.
– No Andriusza, co myślisz?
– Myślę, że jest Niemcem!
– Racja! – cieszy się Batyr. – Jest Niemcem! Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz! – kończy przemówienie mocnym akcentem i chce podrapać się po twarzy. Ale nie mu się nie udaje, bo w rękawicach trudno o skuteczne drapanie. Za to zdecydowanie łatwiej się myśli o przyszłym zwycięstwie.

Wspaniały.