Opowiastki Kieszonkowego Satrapy część 6

Kieszonkowy Satrapa podrapał kota za uchem, a ten mruknął zadowolony. – Ty masz dobrze – rzekł spoglądając nań z czułością. – Nikt nie robi ci krzywdy, nie zamierza cię rytualnie zarżnąć, ani nawet nie trzyma cię w klatce, żeby potem przerobić na futrzaną czapkę. Kot mruknął znowu jakby zrozumiał co jego właściciel chciał mu powiedzieć, ale on myślami był zupełnie gdzie indziej. Patrzył na faceta w okularach z krzywą gębą, który stał w przepisowej odległości trzech metrów od jego biurka wyprężony ja struna. – To co z tym twoim rządem zrobimy teraz? – zapytał Kieszonkowy. – Oni jeszcze walczą…

0 Komentarzy

Gdy konia podkuwają poseł nogę podstawi

Mówi się, że gdy konia podkuwają żaba nogę podstawi. No a co zrobić jak  koń podkuty a żaba na podkuwanie nie zdążyła?  Najlepiej napisać, że to jej żabia zasługa z tym podkuwaniem i właściwie to ona sama podkuwała. Ze zdumieniem przeczytałem facebookowy wpis wielkopolskiego posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego, który chwali się tym że w mojej miejscowości Cerekwica powstała nawa szkoła. I dobrze że chwali bo szkoła piękna i dzieci bedą wreszcie po latach mogły się uczyć w godziwych warunkach. Decyzje o budowie szkoły podjęła jakieś dwa lata temu Rada Gminy Rokietnica. Tak się składa, że jestem radnym gminy i…

0 Komentarzy

Kosmici w rzędzie czyli faceci w czerni potrzebni od zaraz!

W dawnych czasach, kiedy wszyscy mogliśmy być dumni z naszego kraju, a ci którzy kochają go teraz mocniej niż inni, jeszcze nie znali trzeciej i czwartej zwrotki hymnu, istniał sezon ogórkowy. W tym czasie w polityce nic się nie działo, do tego stopnia, że dziennikarze zamiast polityków wymyślali tematy, o których mówił cały kraj. A to ktoś gdzieś zobaczył UFO, w jakimś jeziorze dostrzeżono karpia giganta, a w jakiejś wsi urodziło się ciele z dwoma głowami. Piękne prawda? Dziś w sezonie wakacyjnym media mają pełne ręce roboty a rządzący robią wszystko, żeby ściśle wypełnić programy informacyjne. Nie trzeba w…

0 Komentarzy

Tych klientów nie obsługujemy.

Raz na wozie, raz pod wozem – mówi stare porzekadło. Takie ludowe mądrości lubią się sprawdzać i to niekiedy w sposób gorzko-ironiczny. Bo siedział sobie taki poseł na wozie, ładny i uśmiechnięty, koniki bacikiem po tyłkach smagał delikatnie, tak żeby nie poniosły czasami i zadowolony z jazdy wykrzykiwał groźnie na tych wszystkich, którzy by go z tego kozła chcieli zdjąć, zagrozić jemu i jego rodzinie całej, która tradycję pielęgnuje,  w związku z tym boi się tych wszystkich, którzy chcą ją zniszczyć swoją podstępną ideologią. Więc poseł gładkolicy na wozie usadowiony, który z wysokości swojego miejsca dokładnie widział to zagrożenie,…

0 Komentarzy

Opozycja na miarę naszych możliwości

Opozycja parlamentarna została poproszona do tańca przez PiS i zamiast odmówić, bo tancerz kiepski, spocony, mało apetyczny do tego jeszcze z rozmysłem depczący po nogach, puściła się w tan, wycięła hołubca i padła na parkiet z hukiem i łomotem.  No i teraz, ta niezgrabna tancerka przeciera oczy ze zdumienia i patrzy jak ten jej chwilowy partner chichra się pod nosem i zaciera łapki zadowolony. Znów udało mu się wciągnąć, tę niezbyt rozgarniętą pannę w swój chocholi taniec, a ona zatańczyła tak jak jej zagrał. I jaki jest efekt tych piruetów? Taki, że nikt nie mówi dziś o pazerności PiS…

0 Komentarzy

„Bezkarność +”

„Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli dział w interesie społecznym, a bez tego naruszenia podjęte działanie byłoby utrudnione” – to projekt zapisu ustawy antycovidowej, który zrodził się w światłych głowach poselskich, dumnie uniesionych ponad baranie łby durnego społeczeństwa robiącego za miskę ryżu, które jest tak ciemne, że wszystko kupi. Pisowskie poselskie głowy są przekonane o swojej wyjątkowości, bo przecież robią wszystko dla dobra tych ciemniaków, którzy niczego nie rozumieją i mają jeszcze jakieś pretensje do władzy. A władza się o nich troszczy tak bardzo, że ma podkrążone ze zmęczenia oczy…

0 Komentarzy

Dyplomatoły czyli moralni zwycięzcy

„Moje zwycięstwo 1 do 27 jest dla mnie ogromną satysfakcją, bo wtedy wielu szefów rządów siedzących przy stole zostało oszukanych. Byli przekonani, że Donald Tusk będzie niezależnym szefem Rady Europejskiej. Ja wiedziałam, że to polityk, który będzie szukał starcia” – stwierdziła była premier po dotkliwej porażce w Brukseli. Gdy wracała do kraju na lotnisku w Warszawie witało ją kwiatami całe kierownictwo partii. Wtedy większość ludzi nie mających problemów z logicznym łączeniem faktów przecierała oczy ze zdumienia, patrząc na tę scenę z niedowierzaniem. Wszyscy wiedzą, że Szydło przegrała z kretesem, że prowadzona przez mściwy i zawistny PiS polityka zagraniczna właśnie wywróciła…

0 Komentarzy

Wulkan intelektu znów eksplodował.

Moja ulubiona europosłanka znów trysnęła, jak wulkan, lawą swojego intelektu i zalała internet własnymi, niezwykle głębokimi przemyśleniami. A przemyślenia to nietuzinkowe, na które mało kto mógłby sobie pozwolić, bo zwyczajnie nikt by na to nie wpadł. A pani Mazurek wpadła. Siada sobie do komputera, stuka zgrabnymi poselskimi paluszkami w klawiaturę, ta przyjemnie odpowiada jej drżeniem i klekotem i już, efekt trzepotania się nieujarzmionych idei w nabrzmiałych zwojach mózgowych przelewa się na ekran komputera. Słowa wskakują do ramki ćwierkacza i szare pomysły zamieniają się w złote myśli, czyli wulkan intelektu znów eksplodował: „Bardzo poważny problem dla ZUS i nie tylko.…

0 Komentarzy

Białoruś wybiera…

https://www.youtube.com/watch?v=_uAPOQPEFnk Дорогие друзья, братья Белорусы. Перед вами стоит важный выбор, вы можете многое изменить. Отстаивайте лучшее будущее для себя и своих детей, потому что никто другой не сделает этого за вас. Вы, как и Польша, являетесь частью Европы, но только от вас зависит, присоединитесь ли вы к семье свободных и независимых европейских народов. Когда-то в Польше мы все пели, что стены рухнут. Сейчас время вашей песни. Мы, поляки, солидарны с вами. Drodzy przyjaciele, bracia Białorusini. Przed wami wybory, przed wami możliwość zmiany. Walczcie o lepszą przyszłość dla siebie i swoich dzieci, bo nikt inny za was tego nie zrobi. Tak jak Polska…

0 Komentarzy

To nie obraza, to obrzydliwość.

„Kiedy ktoś mnie po pijaku obrzyga w autobusie, to nie jest obraza. To jest obrzydliwość” – powiedział przy pewnej okazji Władysław Bartoszewski. No tak, to paskudne zostać w ten sposób potraktowanym przez kogokolwiek, ale jak dobrze wiemy rzyganie jest mimowolną czynnością i nikt nikogo w ten sposób nie może potraktować celowo, bo zwyczajnie nie da się tego zrobić na zawołanie. Stąd pozostaje tylko smród, niesmak i dyskomfort, którym daleko do zranienia duszy, bo tym właśnie jest obraza. Ranią nas swoją niesprawiedliwą opinią wypowiedzianą na głos czy na piśmie ci co do których wiemy, że z ich opiniami liczą się…

0 Komentarzy