
Jak zwykle Wojtek Chmielarz trzyma wysoki poziom. ” Rytuał” to wciągająca opowieść o komisarzu Mortce, który pakuje się w kłopoty na własne życzenie. A wszystko to przez kobietę. Policjant wyjeżdża w Karkonosze ze swoją francuską przyjaciółką i zamiast przeżyć tam niezapomniane, romantyczne chwile w zaciszu pokoju hotelowego, postanawia zabrać swoja kochankę na wycieczkę po okolicy, by pokazać jej miejscowe atrakcje turystyczne. A jak wiadomo Karkonosze to obszar obfitujący w różnego rodzaju tajemnicze miejsca. Idą wiec na wycieczkę do tajemniczych kamiennych budowli i zamiast zajmować się w jakimś zaciszu samymi sobą wdrapują się na szczyt kamiennego kolosa i znajdują tam nieboszczyka . Swoją drogą, dzięki tej powieści dowiedziałem się że coś takiego istnieje w Karkonoszach i nikt nie wie skąd te budowle tam się wzięły. Przy nadarzającej okazji na pewno zatrzymam się tak żeby naocznie przekonać się o tym jakie te konstrukcje robią wrażenie. Na autorze zrobiły na tyle mocne, że opowiedział historię w której odgrywają one bardzo istotną rolę a jednocześnie wnoszą do niej pewien element tajemniczości i nieoczywistoście. No więc Mortka i jego przyjaciółka znajdują zwłoki i zamiast zameldować o tym miejscowej policji, a tak powinni zrobić jako że oboje są gliniarzami, robią coś niewyobrażalnie głupiego. Francuzka prosi go by pozwolił jej zniknąć. W końcu ona ma tam we Francji męża i nie chciałaby żeby dowiedział się, że ona w ogóle była w Polsce, a tym bardziej że z Mortką wmieszała się w jakąś kryminalną sprawę. Komisarz pozwala Francuzce wracać do kraju, bo nie chce żeby była zamieszana w śledztwo. No i Mortka, zakochany w dziewczynie pozwala jej się ewakuować. Może byłoby dobrze żeby on też się stamtąd ulotnił, bo raczej nikt ich tam nie wiedział i w ogóle to przecież nie jego sprawa…Ale profesjonalizm śledczego zwycięża i gliniarz postanawia wrócić na miejsce ze zwłokami następnego dnia by znaleźć je jeszcze raz, a potem o wszystkim zamelduje. Problem w tym że następnego dnia po nieboszczyku nie ma już śladu. I co teraz? – zastanawia się Mortka. Co powinien zrobić? Przecież nie może tak zostawić tej sprawy. Nie zostawia i dzięki temu autor trzyma czytelnika w napięciu do ostatniej strony powieści. Kawał dobrego kryminału.
