Wcale nie chodzi tu o jakąś nocną zjawę, która dręczy autora, ale o nową książkę która właśnie ma swoją premierę. „Zmora-czarna toń” jest już drugą zmorą która wyszła spod pióra autora i tak jak to często bywa z tym drugim dzieckiem istnieje obawa, że nie dorówna temu pierwszemu, skoro już wszyscy dawno stwierdzili że pierwsze jest świetne. Obawy próżne bo druga Zmora utrzymuje wysoki poziom, a dwójka bohaterów dziennikarka Kama Kossowska i policjant Lesław Korcz znowu mają sporo do roboty.

Tym razem chodzi o dwie sprawy, dotyczące zaginionych kobiet. Kama na prośbę matki szuka zaginionej przed laty córki. Kobieta jest bardzo chora, zdaje sobie sprawę, ze niewiele jej już życia zostało, ale zanim odejdzie chciałaby dowiedzieć się co stało się z jej córką. Policjant Korcz natomiast prowadzi śledztwo w sprawie zaginionej młodej dziewczyny. Ta ostatni raz widziana była w niewielkiej podtoruńskiej miejscowości leżącej nad malowniczym jeziorem. Dwie sprawy, dwoje ludzi i jeden cel, wyjaśnić zagadki zaginięcia. Myślę, że nie zdradzę jakiegoś szczególnego sekretu jeśli powiem, że w pewnym momencie oboje poszukiwaczy prawdy będą musieli połączyć siły by odpowiedzieć na fundamentalne w kryminale pytania kto i dlaczego.
Powieść jak zwykle u Małeckiego napisana doskonałym językiem, do tego wartka, wciągająca od pierwszej strony akcja i w końcu niebanalna intryga. Wszystko to sprawia, że Zmora jest powieścią dla której warto poświecić kilka wieczorów. Od siebie dodam, że połowę przeczytałem, a drugiej połowy wysłuchałem w samochodzie, pociągu, w kuchni, sypialni i nie mogłem się od niej oderwać. Pochłonąłem ją w trzy dni.
O tej właśnie powieści, ale nie tylko o niej miałem przyjemność rozmawiać z Robertem Małeckim w Poznaniu.
Spotkanie w Concordia Design w Poznaniu 13.10.2025




Tu bowiem w Concordia Design odbyło się spotkanie prapremierowe nowej powieści na chwilę przed ogólnopolską premierą. Ci którzy przyszli na spotkanie podobno bawili się dobrze, zresztą tak jak autor i prowadzący, co zapewne widać na załączonych obrazkach.
