Całe lata nie byłem w Domu Książki w Poznaniu. Pamiętam te czasy, kiedy każda wyprawa do Poznania wiązała się z obowiązkowym punktem programu w postaci tego właśnie miejsca. Tu zawsze była szansa upolować jakąś książkę, której próżno by szukać w mojej rodzinnej Pile. Ale z czasem ta najważniejsza poznańska księgarnia zaczęła podupadać. Książek było coraz mniej, pojawiły sie jakieś inne towary… W końcu Dom księzki zniknął z mapy Poznania. Pozostał tylko budynek, wpomnienie po czasach dawnej świetności.

Na szczęście to już zamknięty rozdział. Dom Książki wrócił za sprawą @fundacjadomksiazki która wczoraj zainaugurowała cykl spotkań pod tytułem „Papier, Kamień & Język” osnutych wokół literatury i architektury. Wczoraj odbyło sie pierwsze spotkanie z tego cyklu, które poprowadziła moja koleżanka ze szkolnej ławy, aktorka i wykładowczyni Akademii Muzycznej w Poznaniu Kasia Węglicka. Rozmawialiśmy i dawnym Poznaniu i historii zawartej w moich książkach. To niesamowite że mogłem opowiadać o miejscach które były widoczne przez ksiegarnianą szybę. A opowieść ubarwiały fragmenty moich książek czytane przez Kasię.











